Miot „E”

Miot "E" - Cztery kocięta urodzone 23.02.2008r.
Rodzice:
ojciec: Ch Andrew Nezne Pohlazeni*CZ
matka: Ch Winni Nin-Ti*PL

CH Andrew Nezne Pohlazeni*CZ
CH Winni Nin-Ti*PL

 

 

 

 

 

 

 

Miot „E”

 

 

 

 

 

 

Imię:Emerson WINNI*PL 
Płeć:kocur 
Kolor:seal-point
Status:mieszka w Warszawie
 








Imię:Enzo WINNI*PL 
Płeć:kocur 
Kolor:seal-point
Status:mieszka w Lublinie
 









Imię:Eterno Amor WINNI*PL 
Płeć:kocur 
Kolor:seal-point
Status:mieszka w Lublinie
 
Imię:Emmanuelle WINNI*PL 
Płeć:kotka 
Kolor:seal-point
Status:mieszka w Oławie
 

 

Lukrecja WINNI*PL

Lukrecja WINNI*PL

ojciec: CH Co Line Emperor of WINNI*PL

matka: Atia Sagossa*PL

kolor: seal-point (SBI n)
ur. 02.02.2017r.

Lukrecja to kotka z miotu „L1”, którą postanowiliśmy zatrzymać w naszej hodowli.Koteczka, którą można określić jako trzpiotkę i przytulasa o nieprzeciętnej urodzie.

rodowód | wystawy | galeria

Atia Sagossa*PL

  • Atia Sagossa*PL
ojciec:  IC BEOWULF Aslan's Bliss*PL.

matka: Lola WINNI*PL

kolor: blue point
ur. 19.09.2012

Atia Sagossa*PL to długo przez nas oczekiwana kotka w kolorze blue-point. Dama o niezwykle pogodnym usposobieniu. Jest naszą przylepą, namolną, upartą i niezwykle kontaktową. Kiedy goście zjawiają się u nas w domu pierwsza przychodzi na powitanie domagając się ich uwagi. To kotka o wielkiej gracji która posiada, głęboki, niebieski, kolor oczu,  którego utrzymanie w hodowli jest moim priorytetem. Myślę, że ta niebieska panna wniesie dużo dobrego do naszej hodowli.

rodowód | wystawy | galeria

Sweetpea Winni*PL

  • Sweetpea Winni*PL
ojciec: Co line Emperor of WINNI*PL

matka: Banshee Aslan's Bliss*PL.

kolor: seal-point
ur. 29.05.2012

Sweetpea WINNI*PL to kotka urodzona w naszej hodowli o charakterze jakim jest znaczenie jej imienia. Ten Słodki Groszek żyje w zgodzie ze wszystkimi kotami dla których jest miłą kumpelką a dla kociąt w naszej hodowli niańką. Sweetpea to kotka o pięknej budowie ciała typowej dla świętej birmy tj. kompaktowa o zbitej lecz nie krępej budowie ciała, mocne łaby z pięknie zaokrąglonymi palcami.  Mocna głowa z pięknym rzymskim nosem i ciemne znaczenia z szafirowymi oczami. Patrząc na tą kotkę widzę idalną świętą birmę. Podobno idealnych kotów nie ma ale taką dla mnie jest Sweetpea WINNI*PL.

rodowód | wystawy | galeria

B*Gemstones’ Smoky Amber

  • B*Gemstones' Smoky Amber
ojciec: DE*Merasch's Faithful Furaji

matka: CH DE*Finja v.d. Sonnenblume

kolor:chocolate-point (SBI b)
ur. 04.04.2009

B*Gemstones’ Smoky Amber to kotka o oznaczeniach czekoladowych (SBI b). Sprowadziliśmy ją z belgijskiej hodowli Gemstones Marijke & Marc Rouzere. Amber, bo tak nazywamy ja w domu to kotka o mocnej budowie i przepięknie wybarwionym oku. Jej rodowód to prawdziwa podróż przez kontynenty. Można tam znaleźć najlepsze linie europejskie, amerykańskie, australijskie czy nowozelandzkie. Uroda i pochodzenie to nie jedyne atuty Amber. Jej ciepły i przyjazny charakter sprawia, że nie sposób nie pokochać tej małej istotki 😉 Marijke i Marc, dziękujemy Wam za zaufanie.

rodowód | wystawy | galeria

 

CH Cinderella Aslan’s Bliss*PL

ojciec: SC Arash WINNI*PL

matka: CH S*Martiza Birmastans

Champion (FIFE)
kolor - seal tabby point (SBI n21) 

ur. 19.09.2010

Cinderella to kotka w długo przez nas oczekiwanym kolorze seal tabby point, która pochodzi z hodowli Aslan’s Bliss. Jej matką jest CH Martiza pochodząca ze szwedzkiej hodowli S*Birmastans a ojcem S.C Arash WINNI*PL. Uroda Cindirelli łączy w sobie piękną głowę, idealne w obrysie i kolorze oczy z mocnym i harmonijnym ciałem, to piękna i bardzo obiecująca panna. Koteczka której charakter można określić jednym zdaniem – „Księżniczka na ziarnku grochu”. I nie chodzi bynajmniej o fochy tylko o jej iście arystokratyczny sposób bycia. To kotka o nienagannych manierach i sposobie bycia. Nawet uwielbiany przez nią tuńczyk nie jest powodem aby wskoczyć na blat kuchenny, ona po prostu grzecznie czeka aż poda się do stołu.

rodowód | wystawy | galeria

Opis świętej birmy

Święty kot birmański jest oficjalnie francuską rasą kota. Francuzi określają tę rasę jako Rolls-Royce’a wśród kocich ras. To kot o wyglądzie i zachowaniu prawdziwego arystokraty. Spośród wielu ras, święta birma wyróżnia się wielkim przywiązaniem do człowieka, ufnością i zrównoważonym charakterem. Cokolwiek robi ten kot, czy to będzie zabawa czy jedzenie, robi to z niezwykłą delikatnością i gracją. Te koty są zdolne do stworzenia głębokiej więzi z opiekunem. To trudne do wyjaśnienia, trzeba przeżyć to niezwykłe doświadczenie. Być może jest to coś unikalnego, co odróżnia Świętą Birmę od innych kotów. One nie są tylko maskotką domową, która je i śpi – one uczestniczą w Twoim życiu i zawsze, kiedy ich potrzebujesz, są dla Ciebie. Birmany są kotami grzecznymi i cichymi, używają swojego aksamitnego głosu jedynie, kiedy mają ochotę z nami „pogawędzić” lub gdy uważają że coś jest nie tak – brakuje im naszej uwagi lub gdy nie podano obiadu.

Święty kot birmański potrzebuje ludzkiego towarzystwa jak powietrza i stanie się szczęśliwym kotem tylko wtedy, kiedy będzie członkiem rodziny, a jemu samemu poświęci się dużo czasu.

Birma jest kotem średniej wielkości. Kocury osiągają wagę 4- 5,5  kg, kotki są stosunkowo mniejsze (ok. 3-4 kg). Kot o wydłużonej sylwetce, masywny. Jego łapy są mocne, zakończone piękniezaokrąglonymi „palcami”. Cechą charakterystyczną birmanów są oznaki tzn biało zabarwione końcówki łapek – z przodu zwane „rękawiczkami” z tyłu „ostrogami”.

Święta Birma jest colour-pointem tzn. kolor ogranicza się tylko do pyszczka (zwanego maską), uszu, łap i ogona. Reszta okrywy włosowej ma kolor skorupki jajka. Wszystkie koty birmańskie mają niebieskie oczy. Święty Kot Birmański jest kotem półdługowłosym, o jedwabistej sierści podobnej w dotyku do sierści królika angorskiego. Jego okrywa włosowa właściwie pozbawiona jest podszerstka, dzięki czemu nie ma skłonności do filcowania. Koty świetnie sobie radzą z jej pielęgnacją, przez to wyczesanie jej raz w tygodniu w zupełności wystarcza. Szczątkowy podszerstek sprawia również, ze koty te nie lubią zimna i dzięki temu często goszczą w naszych łóżkach. Jest to kot wybitnie „mieszkaniowy”. Nie wzgardzi co prawda spacerem po ogrodzie ale jego miejsce to fotel przy kominku i tam najlepiej się czuje.

Kot birmański jest rasą późno dojrzewającą. Koty dojrzewają płciowo w wieku 9-14 miesięcy, ale na całkowite ich wybarwienie i rozwój psycho-fizyczny musimy poczekać do 3 roku życia. Kotki są bardzo dobrymi matkami i rodzą średnio w miocie 2-4 kociaki. Kocięta rodzą się całkowicie białe, a ich kolor możemy rozpoznać dopiero po dwóch dniach, do 2 tygodni. Kolory ciemniejsze, takie jak seal-point, rozpoznawalne są wcześniej, natomiast takie jak lila-point to kwestia kilku dni.

Święty kot birmański jest rzadką rasą kota, gdyż hodowcy mają trudności z wyhodowaniem doskonałego w typie kota o idealnych oznakach (rękawiczki i ostrogi), a tylko taki kot może być kotem wystawowym. Na takie zwierzę w hodowli czeka się czasami wiele miesięcy. To specyficzna rasa kota i jedyna, co do której istnieje tak restrykcyjny wzorzec rasy.

Większość urodzonych kociąt zostaje kotami „na kolanka”, nie dlatego że są one gorsze, ale tylko dlatego, że np. jedna ostroga jest krótsza lub rękawiczka kończy się za wysoko. Takiego kociaka nie czekają światła fleszy ale spokojne życie kota towarzysza.

To rasa kotów dla prawdziwych ich fascynatów. Nie znamy człowieka, który obcując ze świętą birmą chciałby ją zamienić na innego kota lub w przyszłości kupić inną rasę.

Wystarczy jedno spojrzenie ich szafirowych oczu w głąb twojej duszy, abyś zrozumiał, że już na zawsze pozostaniesz ich…

Zauroczeni świętą birmą
Anna & Leszek Derbich

Historia rasy

Większość ludzi widząc świętego kota birmańskiego jest zachwycona jego urodą, ale niewielu z nich wie, że patrzy na kota z bogatą historią i związaną z nim przepiękną legendą.

Świety kot birmański przybył do nas z odległych rejonów Birmy (Indochiny), gdzie ludność głęboko wierzy w reinkarnację dusz połączoną z ich głębokim szacunkiem do buddyjskich duchownych. W buddyzmie dusza ludzka nie wędruje do nieba lub piekła jak w religii chrześcijańskiej. Przenosi się tylko do innego ciała – człowieka lub zwierzęcia. Gdzie dusza po śmierci znajdzie swoje nowe ciało, zależy od uczynków i stopnia doskonalenia swojej duszy poprzez medytacje, modlitwę i dobre uczynki. Poprzez wielokrotne reinkarnacje dusza ludzka może się doskonalić by być coraz lepsza, naprawiać błędy, które popełniła w poprzednich wcieleniach. Gdy jest „czysta” i doskonała osiąga kres – stan nirwany. Stan, który możemy określić jako uczucie niezmąconego, najwyższego, bezkresnego szczęścia.

Legenda związana jest nierozłącznie z Kittah – buddyjskimi duchownymi Khmerów (cywilizacja Khmerów osiągała swój rozkwit pomiędzy 8 w.n.e a 15 w.n.e), którzy byli prześladowani przez Indyjskich Braminów. Ok. 1800 r.n.e., w wyniku prześladowań Khmerowie uciekli w północne góry, gdzie zbudowali Świątynię Lao-Tsun (Siedziba Bogów) poświęconą Bogini Tsun Kyan-kse. Złota Bogini o szafirowych oczach otoczona była wiernymi kapłanami oraz setką białych kotów o złocistych oczach. To ona była opiekunką wędrujących dusz, która dawała Kittah siłę ich odrodzenia w ciałach świętych kotów, lub gdy uznała, że dusza zmarłego uzyskała „najwyższy stan” na jej rozkaz świątynne koty przenosiły ją na kres wędrówki – nirwanę.

We wspomnianej świątyni kapłanom Kittah przewodniczył Wielki Lama o imieniu Mun-Ha. Spędzał on całe dnie na modłach do Bogini oraz oddawał się nieustającej kontemplacji. Przy jego boku zawsze wiernie towarzyszył świątynny kot Sihn.

Pewnej nocy grabieżcy stanęli u bram Świątyni Lao-Tsun. Po staranowaniu wrót wtargnęli do środka, zabijając zatopionego w modłach Mun-ha. Świadkami tej tragedii byli mnisi, którzy z Mun-Ha oddawali się medytacji. W tym momencie stanęli oni zdezorientowani i pełni niepokoju o dalsze losy. Wtedy stał się cud, Sihn wskoczył na ciało zamordowanego Lamy i spojrzał z wyrzutem w szafirowe oczy Bogini, która swym oślepiającym złotym blaskiem rozświetliła całą komnatę. W jednej chwili futro Sihna stało się złote a pyszczek, łapki i ogon – ciemnobrązowe jakby osmagane boskim blaskiem, tylko końcówki łapek pozostały białe, tam gdzie stykały się z ciałem Mun-ha, symbolizując czystość mnicha. Oczy Sihna stały się głęboko szafirowe jak boskie oczy Tsun Kyan- kse.

Gdy przerażeni widokiem boskiego cudu grabieżcy ocknęli się, umknęli czym prędzej, pozostawiając świątynię nietknietą. Jeszcze następnego dnia cała świątynia była wypełniona złotym blaskiem, a wszystkie świątynne koty przybrały kolor Sihna wraz z boskimi oczami Bogini Tsun Kyan- Kse. Sihn był wciąż jak porażony, siedział w świątynnej komnacie nic nie jedząc i nie pijąc, aż po 7 dniach zmarł. Na życzenie Bogini dusza Sihna stała się jednością z duszą Mun-Ha, ponieważ kapłan nie umarł po to by żyć, ale po to, by doznać stanu – nirwany. Jego dusza stała się „czysta” i doskonała.

Jeszcze na początku XX wieku znana była klątwa, mówiąca że „kto posiądzie świątynnego kota, ten w oczach Bogini Tsun Kyan-kse stanie się nikczemnikiem, a jego dusza nigdy nie zazna spokoju”. Jako że według wierzeń kot Świętej Birmy był wcieleniem zmarłych mnichów, więc za jego wyniesienie poza mury klasztorne groziła kara śmierci.

Jak to bardzo często bywa, klątwa i kara śmierci nie uchroniła ani mnichów ani ich kotów przed „cywilizacją Zachodu”. W roku 1898, kiedy Birma była kolonią angielską, od ostatnich mnichów Kittah opowieść usłyszał Major Russell-Gordon. Zaintrygowała go ta opowieść na tyle, że zdobył informacje o położeniu świątyni. Według przekazów leżała ona na wschód od jeziora Incaougji, pośrodku Magaoung i Sembo, w pustynnym regionie rozległych gór, gdzie ich wysokie szczyty oraz klimat tam panujący były barierą nie do pokonania.

Według przekazów kocur i kotka zostały wyniesione przez zachłannego zakonnika i sprzedane dwóm oficerom angielskim za tyle złota, ile ważyły. Inna natomiast hipoteza głosi, ze zostały one wykradzione przez Majora Russella-Gordona i jego przyjaciela Augusta Pavie.

W ten czy inny sposób, w 1919 r. dwa święte koty birmańskie znalazły się na pokładzie statku płynącego do Europy. W czasie rejsu zostały odsprzedane amerykańskiemu milionerowi płynącemu do Francji – Vanderbitowi. Podróż przeżyła tylko kotka, kocur niestety nie przetrzymał trudów podróży. Na szczęście kotka Sita okazała się być w ciąży i już we Francji urodziła cztery kocięta. Otrzymały one przydomek Madalpour na cześć ich zmarłego ojca. I w ten sposób od tych czterech kociąt wywodzą się wszystkie linie hodowlane świętych kotów birmańskich na świecie.

Kocur Świętej Birmy-Dieu d’Arakan (1931 r.)
Zdjęcie zaczerpnięte z książki „The secrets of the Sacred Cat of Burma”

Święty kot birmański został uznany jako rasa w roku 1925 przez Federation of Feline Francaise na Wystawie Kotów Rasowych w Paryżu. Jednak prace hodowlane zostały zniweczone przez II Wojnę Światową. Tylko dwóch przedstawicieli świętej birmy przeżyło zawieruchę wojenną. Była to para Orloff i Xenia de Kaaba (wszystkie rodowody współczesnych kotów birmańskich można cofnąć do tych dwóch kotów).

Za wszelką cenę starano się w pełni przywrócić tą piękną rasę kota, drogą krzyżówek z persami, syjamami oraz kotami półdługowłosymi. Prace hodowlane nad jej przywróceniem trwały do 1955 r., kiedy to święty kot birmański został na nowo oficjalnie uznany za rasę.

Sekret świętości kotów birmańskich pozostanie na zawsze ich nieodgadnioną tajemnicą, ale pamiętaj – legendy zawsze zawierają cząstkę prawdy.